Ta religia istnieje bez Boga - to prawdziwy cud. Ludzie Zachodu Piszący o religii i jej filozofii zawsze mają problem z jej zdefiniowałem. Z łatwością definiują hinduizm, mahometanizm i chrześcijaństwo, lecz określenie buddyzmu sprawia im kłopot. Definiować Boga jako centrum wszystkich religii , ale buddyzm jest dla nich problemem. Potrafią definiować modlitwę jako istotę religii ale buddyzm znowu stwarza problemy, gdyż nie ma w nim Boga, modlitwy, mantr, niczego. Masz tylko być pusty. Koncepcja Boga nie pozwoli ci na to, modlitwa będzie zakłóceniem, intonowanie mantr uniemożliwi osiągnięcie wewnętrznej pustki. Gdy jesteś po prostu pusty, wszystko może się zdarzyć. Pustka to tajemniczy klucz buddyzmu. Istniejesz w taki sposób, jakby cię nie było. Nieco dokładniej wyjaśnię pojęcie pustki, wówczas łatwiej zrozumiesz tę przypowieść zeń. Fizycy przez trzysta lat usiłowali znaleźć podstawę materii, a im głębiej docierali, tym bardziej byli zaintrygowani. Im głębiej sięgały badania, tym materia była mniej substancjalna, tym mniej była materialna. Kiedy w końcu natknęli się na jej źródło, nie mogli w to uwierzyć, gdyż było to przeciwne wszystkim ich koncepcjom. Okazało się, że źródło nie jest materią, lecz energią. Energia jest nie-substancjalna. Nic nie waży. Nie można jej zobaczyć. Widoczne są jedynie efekty jej działania, nigdy nie widać jej bezpośrednio.
Zajrzyj także tutaj: sen