W 1930 roku Eddington powiedział, że poszukiwano materii, ale według najnowszych stwierdzeń materia nie istnieje - coraz bardziej przypomina myśl, a coraz mniej coś przedmiotowego. I oto pogląd Buddy nabrał nowego znaczenia, bo Budda twierdził to samo o materii ludzkiej. Fizycy usiłowali obiektywnie poznać budowę materii, by dowiedzieć się, co ją tworzy - i nie znaleźli niczego. Zupełna pustka. To samo odkrył Budda w swej wewnętrznej podróży. Próbował odkryć, kto znajduje się w środku, co tworzy ludzką świadomość, lecz im głębiej docierał, tym bardziej uświadamiał sobie, że staje się coraz bardziej pusty. A gdy dotarł do samego centrum, nic tam nie było. Wszystko znikło. Dom stał się pusty. Wszystko istnieje właśnie wokół tej pustki. Twoją duszą jest pustka, to też Budda. Należy stworzyć nowe słowo. Wraz z nowym odkryciem trzeba zmienić język. Nowe słowa muszą powstać, gdyż objawiają się nowe prawdy i stare sformułowania nie są w stanie ich ogarnąć. Budda musiał stworzyć nowe słowo. W Indiach ludzie zawsze wierzyli w istnienie duszy, atmy, lecz Budda odkrył, że duszy nie ma, nie ma atmy. Tak powstało nowe słowo - anatta. Anatta oznacza nie-jaźń. Najgłębsze, co się w tobie kryje, to pustka - stan nie-jaźni. Ciebie nie ma, jedynie wydaje się, że jesteś.
Zajrzyj także tutaj: wzmocnienie organizmu