Zatem istnieją dwa rodzaje religii. Pierwszy tworzy pustkę w tobie i wokół ciebie - powstała odpowiednia sytuacja, możliwy jest rozkwit, kwiat wyrasta natychmiast. Nie natrafiając na opór, nasiono staje się kwiatem. To skok, wybuch w twoim istnieniu. Buddyzm i zeń idą tą ścieżką, tworzą pustkę w tobie i wokół ciebie. Jest też inna ścieżka, drugi rodzaj religii, który tworzy w 1 miłość, tworzy oddanie. Meera i Chaitanya kochają, kochają w ko tak głęboko, że swego umiłowanego znajdują wszędy w liściu, na każdym kamieniu wyryty jest jego podpis. Tańczą, ponieważ można tylko świętować. Wszystko jest przygotowane - ty jedynie musisz zacząć świętować. Niczego nie brakuje Bhakta, kochający, po prostu świętuje i raduje się. W tej rozkoszy miłości i świętowania znika ego, powstaje pustka. Możesz stworzyć pustkę jak Budda, Tilopa, Sekkyo i inni albo stworzyć miłość jak Meera, Chaitanya i Jezus. Gdy stworzysz jedno, pojawi się drugie, gdyż nie mogą one istnieć oddzielnie, nie stanowią odrębnych istnień. Miłość to jedno z obliczy pustki, pustka to nic innego jak inny aspekt miłości, idą one ze sobą w parze. Jeśli pojawi się jedna, jeśli jedną z nich urzeczywistnisz, druga podąży za nią jak cień. Od ciebie to zależy. Gdy chcesz kroczyć ścieżką medytacji, stań się pusty. Nie martw się o miłość, przyjdzie sama. A jeśli trudno ci medytować, kochaj, stań się miłującym, a medytacja i pustka pojawią się z miłością.
Zajrzyj także tutaj: soczewki kontaktowe