Wybór

Poczucie odrębności budzi lęk, a ten sprawia, że zaczynasz się zamykać. Brak ci poczucia bezpieczeństwa, masz wrażenie, że całość zamierza cię zniszczyć, że jesteś tu obcy, jesteś outsiderem, krok po kroku musisz przedzierać się ku swojemu przeznaczeniu. Stajesz się twardy. Rzecz jasna wiele spraw zniknie z twojego życia. Żyjesz w cierpieniu, niepokoju i silnym bólu, ale żyjesz w tym wszystkim z własnej woli. Bądź otwarty. Płyń z tym, co się dzieje. Walka w ogóle nie jest potrzebna, potrzebna jest jedność. Człowiek ma dwie możliwości: może być wojowniczy albo kochający. Wybór należy do ciebie. Ale pamiętaj... będzie to miało swoje konsekwencje. Jeśli wybierzesz ścieżkę wojownika i zaczniesz walczyć ze wszystkim, co cię otacza, pozostaniesz w cierpieniu. Stworzysz wokół siebie piekło; już w samym nastawieniu walki tworzy się piekło. A kiedy staniesz się miłującym, uczestnikiem, całość będzie twoim domem. Nie jesteś już obcy, jesteś w domu. Nie ma walki. Po prostu płyniesz wraz z rzeką. Doznasz ekstazy; każda chwila będzie ekstatyczna, będzie rozkwitaniem. Tylko ty jesteś piekłem i tylko ty jesteś niebem. Widzenie całości wynika z twojego nastawienia, z tego, jak na nią patrzysz. Religia to ścieżka miłującego, nauka to ścieżka wojownika. Nauka to ścieżka woli - jakbyś istniał po to, by podporządkować sobie naturę, wydzierać jej sekrety; jakbyś żył po to, by narzuca swoją wolę i panować nad egzystencją. Jest to nie tylko niemą-ale i daremne. Niemądre, ponieważ stworzy wokół ciebie kłody. Daremne, gdyż w efekcie stajesz się coraz bardziej martwy; z możliwość odczuwania błogości. W końcu będziesz musiał wrócić z tej ścieżki, gdyż ścieżką woli można kroczyć tylko - z czasem prowadzi ona do coraz większej frustracji.

Zajrzyj także tutaj: Psychiatra Warszawa